Udział w mastermindzie nie sprawi, że cel sam się zrealizuje – wywiad z Justyną Spyrką

with Brak komentarzy

W ramach #historiimastermindowych miałam możliwość zapytać kilka dziewczyn z Gangu Pani Swojego Czasu o ich doświadczenia z pracy w grupie mastermind.

Na moje pytania zgodziła się odpowiedzieć Justyna Spyrka, utalentowana graficzka i blogerka 

Autorka: 

BRUSH LETTERING – ZESZYT ĆWICZEŃ: ALFABET PODSTAWOWY

BRUSH LETTERING – ZESZYT ĆWICZEŃ 2: BOUNCE LETTERING

W Gangu PSC nosi przydomek: Freaczka bujo


- Z czym Ci się kojarzył mastermind, zanim do niego trafiłaś?

Mastermind zawsze kojarzył mi się z grupą wsparcia, składającą się z niewielu osób, które wzajemnie sobie pomagają rozkręcić biznes. Kiedy sama dołączyłam do masterminda, to wyobrażenie się nie zmieniło, bo rzeczywiście dołączyłam do grupy skupionej na biznesie.

- Dlaczego zaczęłaś szukać swojej grupy?

O mastermindach słyszałam bardzo pozytywne opinie – głównie od osób, które biznesowo w jakiś sposób mi imponowały. Uznałam więc, że też chcę spróbować tego sposobu na rozwój. Dołączając do masterminda, miałam konkretny cel z nim związany – chciałam przy pomocy grupy stworzyć i sprzedać swój pierwszy produkt.

- Jak wyglądały Twoje spotkania mastermindowe?

Nasz mastermind składał się z czterech osób. Spotykałyśmy się wirtualnie raz w tygodniu na około półtorej godziny. Na początku była chwila na „rozgrzewkę” – wtedy mogłyśmy porozmawiać o wszystkim. Potem przechodziłyśmy do części właściwej, w której każda z nas po kolei opowiadała o swoim problemie, który napotkała, realizując swój cel. Wspólnie dyskutowałyśmy nad możliwymi rozwiązaniami. Na koniec każda uczestniczka informowała, jaką pracę wykona przed kolejnym spotkaniem, aby spróbować swój problem rozwiązać – lub aby zwyczajnie popchnąć pracę do przodu.

- Co najbardziej Ci się podobało w pracy w grupie?

Przede wszystkim podoba mi się, że niejednokrotnie pojawiało się więcej pomysłów, na które sama bym nie wpadła. Fajnie jest też poznać doświadczenia innych przedsiębiorczyń, móc porównać je ze swoimi i wyciągnąć wnioski. Ponadto dla mnie mastermind był dodatkową dawką motywacji do działania.

- W czym mastermind Ci pomógł?

Dołączyłam do masterminda z konkretnym celem – chciałam stworzyć swój pierwszy produkt. Rzeczywiście w czasie trwania tej inicjatywy prace posunęły się bardzo do przodu. Myślę, że gdyby nie inne zawirowania, osiągnęłabym to, co sobie założyłam.

- Trzy największe korzyści, jakie ma według Ciebie praca w grupie?

• różnorodne opinie, pomysły, punkty widzenia,
• wzajemna motywacja – skoro zobowiązałam się w grupie, że coś zrobię, to to zrobię,
• możliwość podzielenia się swoimi problemami lub wątpliwościami z innymi osobami, które mnie zrozumieją.

- Jaki jest konkretny efekt Twojej pracy w grupie mastermind?

W czasie masterminda hasło „chcę zrobić pierwszy produkt” doprowadziłam do etapu, w którym dokładnie wiedziałam co, dla kogo, kiedy i w jakiej formie będę sprzedawać. Oprócz strategii powstał też zalążek produktu – miał to być ebook, w czasie spotkań masterminda doprowadziłam go do etapu konspektu i szkicu kilku rozdziałów.

- Kto powinien rozważyć pracę w grupie?

Moim zdaniem każdy, kto z jakichś powodów nie radzi sobie z realizowaniem celu (lub celów). Sam udział w grupie oczywiście nie sprawi, że cel sam się zrealizuje, ale jest spora szansa, że dzięki mastermindowi uda się przynajmniej zdefiniować i wyeliminować przeszkody, które tę realizację utrudniają.


 

Wywiady z Gangsterkami Pani Swojego Czasu powstały dzięki mojej współpracy z Klubem Pań Swojego Czasu.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej o moim programie w Klubie PSC zapraszam Cię do przeczytania mojego artykułu na blogu Pani Swojego Czasu.

Klub Pań Swojego Czasu to przestrzeń dla kobiet, które pragną się rozwijać na wielu polach – organizować codzienność, budować biznes, realizować plany i marzenia. Po prostu – żyć na własnych zasadach i… chcieć więcej.

Tu możesz dołączyć do Klubu:

Dostęp do Klubu PSC na 3 miesiące

Dostęp do Klubu PSC na 6 miesięcy

Dostęp do Klubu PSC na 12 miesięcy

 

Zostaw Komentarz